Menu

jeszcze ja

chcąc nie chcąc zostałam samotną matką

wypoczynek...

gochna1006

po dość ciężkim kawałku życia zostałam zaproszona na weekend nad jeziorkiem

ucieszyłam się bo uwielbiam wędkować

ale....

dostałam lekcję cierpliwości i pokory,której się nie spodziewałam

oczywiście trochę powędkowałam w sobotę ale prawie cały czas padał deszcz i nic nie brało (wcale nie chodziło mi o łowienie "wielorybów" ale o gapienie się na spławik),niestety uznano,że najlepiej będzie zarzucić nowoczesny sprzęt na karpie i jak coś będzie brało to alarm powiadomi i nie trzeba się w jezioro czy spławik patrzeć

niestety,nic kompletnie nie brało na ten nowoczesny sprzęt i był tylko trzy razy zarzucany

wędkę moją złożono i było po ptokach a jakby było bliżej domu to obróciłabym się na pięcie i tyle by mnie widziano,w niedzielę to już ćwierkanie ptaków mnie wk...ale co było począć

uszy złożyłam po sobie i cierpliwie czekałam na powrót do domu

dwa pogrzeby

gochna1006

nie byłam na żadnym

we czwartek tylko pomachałam z daleka rodzinie i poszłam w rejon bo nie było komu mnie zastąpić w pracy

a u byłego nie byłam bo pilnowałam wnuczka

ponoć była lekka zadyma bo został skremowany-czego rodzina się nie spodziewała

upiorny tydzień ....

gochna1006

zapowiada się bo mało,że długi weekend nie dla mojego zawodu to jeszcze płatności

ale...niestety dwa pogrzeby

o ile jeden to zmarły z racji wieku-ponad 90 lat 

to drugi zbyt nagły i szybki

obydwoje zmarli 29 kwietnia nad ranem

ten drugi to ojciec moich dzieci i przeżył niecałe 54 lat,położył się spać i nie wstał

nie organizuję mu pogrzebu ,robi to jego obecna pani;ponoć będzie skremowany

ale mnie czeka batalia w sądzie i z Zusie

miał strasznie dużo długów bo odziedziczone tez po swojej matce(brała dla niego kredyty) i ogromny dług z funduszu alimentacyjnego

córka jest pełnoletnia i ma swoje dziecko to musi odrzucić spadek w swoim i swojego dziecka imieniu 

a ja jako syn,że niepełnoletni muszę odrzucić spadek w jego imieniu

zastanawiam się co z Zusem i czy udostępni mi dokumenty jego,jego pani

to się narobiło...

zmarły wujek miał dwóch synów księży wysoko postawionych w hierarchii kościoła i znowu msza będzie w towarzystwie szeregu purpuratów,tak jak w dniu pogrzebu ich matki

wujek był bratem mojego taty i jako ostatni z rodzeństwa zmarł

ot życie

"zakochałam się"

gochna1006

i to we własnym wnusiu

rośnie zdrowo,jest spokojny,silny i od ponad miesiąca opowiada babci co mama z nim robiła albo czego nie robiła

19 kwietnia skończy 3 miesiące i nie mogę się nadziwić,że jest taki silny i tak dużo gaworzy 

kiedy chcę go sfilmować to przestaje się uśmiechać,marszczy czoło,wogóle przestaje gadać i tak jakby chciał powiedzieć,że nie lubi jak go się fotografuje

nawiązaliśmy silną więź i on najchętniej przebywa u mnie w pokoju i na mojej poduszce śpi

jak na razie nie wyobrażam sobie ich wyprowadzki

ale strasznie wściekam się na córkę bo z miłą chęcią podrzuca małego teściowej i to na nocki bo go już nie karmi piersią

"już" tzn,że tylko przez miesiąc karmiła nieudolnie mając piersi jak donice o miseczce "j"albo i większe

najlepiej wymieszać sztuczne mleko w letniej wodzie i jedzenie gotowe 

córka nadal jest wścieklicą i ciągle żre się z ojcem dziecka i żadne tłumaczenia jej/ich nie przekonują ale czego się spodziewać po małolatach 19 i 21 lat...szit

chyba nie doszło do nich,że są rodzicami

po porodzie czyli cesarce bo mały wg usg miał ważyć 4600 a ważył jak go wyjęli z brzucha 4400 córka była tylko trzy razy w szkole a przecież musi szkołę ukończyć

od państwa macierzyńskiego dostaje 1000zł,500zł na maluszka i ch...go wie gdzie jej pieniądze przelatują ale oczywiście mały ma wszystko co mu potrzebne do życia oprócz obydwóch rodziców

skończyła się "dorosłość"

gochna1006

jak mówiłam synowi,że jest jeszcze nieletni i nie może jeszcze o sobie stanowić to był głuchy

nie robiłam większych problemów z jego wyjazdem i nawet dostał dwie stówy na drogę ode mnie

dzisiaj zadzwonił do mnie,że wraca do domu bo ktoś nasłał policję,że sam mieszka 

będzie disiaj o 20-tej w domu

mi ulżyło i cieszę się,że tak się skończyło

przejrzał na oczy i chyba przejaśnił mu się rozum

jakkolwiek nie było

© jeszcze ja
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci